Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Lorem Ipsum is simply dummy text

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry's standard dummy text ever since the 1500s

Test Test

Piłka ręczna in-play.


Promowane odpowiedzi

Tegoroczne mistrzostwa świata powoli się kończą, ale możne przydadzą się komuś moje wypociny na kolejnych.

To pierwsza duża impreza w ręczna w mojej „karierze” tradera, wiec dopiero zbierałem doświadczenia w handlu live na piłce ręcznej. Po tych kilku meczach które zagrałem, zebrałem kilka obserwacji, które przedstawię poniżej. Na razie screen z wynikami:

post-2-0-40976000-1420812697_thumb.jpg

Biorąc pod uwagę stawkę na pojedynczą operacje- około 100 euro (szczegóły niżej),z zysku można być zadowolonym :).

Stawka

Stawka która głownie operowałem to max. 100 euro na kursie faworyta. Wybrałem taka, bo była dla mnie wystarczająco duża, żeby „mieć ochotę” szybko ciąć straty, gdyby moja strategia nie wypaliła. Jednocześnie jest to tylko mały procent mojego budżetu, wiec nawet jakbym przegrał całą stawkę na naukę, to jakoś bym to przebolał. Jeśli kursy spadały nisko (1,2 i mniej) i jeśli grałem lay-a przed backiem, to zwiększałem stawkę (przy layowaniu @ 1,2 do 200, czyli zobowiązanie 40 euro), ale z tym zwiększaniem, jak widać na przykładzie, tez za bardzo nie przesadzałem. Jeśli kursy były w okolicach 2 i więcej na faworyta, zmniejszałem stawkę a zwiększałem czujność. Czasem całkiem odpuszczałem trading przy takich kursach. Powód: gdy kursy były powyżej 2 następowała niepewność na rynku, rozważni gracze bali się inwestować swoich środków i sporo kapitału było wycofywanego. W takim przypadku kupowanie i sprzedawanie miało więcej wspólnego z bukmachera niż tradingiem, bo można było kupić dobry, zawyżony kurs, ale w ciągu kolejnych 10 sekund wydarzenia na boisku mogły się obrócić przeciwko tobie. A wtedy ciężko było to sprzedać po rozsądnym kursie – bo po prostu nie było komu. Przekonałem się o tym na meczu Austria – Islandia. Lekcja kosztowała ponad 40 euro :).

Wybór rynku.

Jeśli kilka meczów odbywało się o jednej porze, starałem się grac na rynkach mniej płynnych. Ma to kilka zalet:

- na rynkach nasyconych nie da się tak łatwo zarobić paru ticków na lukach, jest mniejszy margines błędu. Jednocześnie na MS rynki z mniejsza gotówka są na tyle płynne, ze stawka 100 jest łatwo przyjmowana.

- korzystałem ze streamu u bukmachera. Na meczach potentatów stream przegrywa mocno z tv, uniemożliwiając praktycznie handel live – najpierw widziałem zmianę kursu na giełdzie, a dopiero potem bramkę na streamie. Co innego na takich meczach jak Algieria – Japonia. Nie wiem czy jakaś telewizja to transmitowała, ale chyba nie, i chyba wszyscy grający korzystali ze streamu od buka, bo parę razy po bramce udało mi się zakupić kursy, których ktoś nie zdążył wycofać.

- subiektywnie: mój styl grania live preferuje mniej płynne rynki (podobnie jak gofera). I nie chodzi tutaj tylko o piłkę ręczna.



Jak grałem:

Główna zasada jest prosta. Starałem się kupować zawyżone kursy – czyli esencja tradingu. Były to kursy, które wystawiały osoby, które albo panikowały i chciały uciec z rynku, albo po prostu od ludzi, którzy uprawiają zwykła bukmacherkę i chciały się po prostu założyć. W sumie kto wystawiał jest nieważne – ważne, ze to robił, na czym udawało mi się zarobić.

Dokładny opis jak grałem, z podziałem na „strategie” (UWAGA: przykłady nie są dokładnym odzwierciedleniem tego, jak zachowywały się kursy. Chodzi w nich tylko o oddanie „ducha” danej strategii):

- handel w przerwach (czyli czasy, przerwa miedzy połowami, pomoc lekarska dla zawodnika) – sporo takich przerw jest w piłce ręcznej. Maja te zaletę, ze można pohandlować bez zmiany wyniku na boisku. „Wystarczy tylko” znaleźć chętnych na nasze back-i i lay-e, i już można się cieszyć z zysków. Ja robiłem to tak, ze z lay-em ustawiałem się kilka ticków poniżej ostatnio przyjmowanych kursów, a z backiem powyżej (rozpiętość nawet do 10 ticków). Jeśli już mi coś skubnęli z któregoś z tych zakładów, przyjmijmy ze back-a, to od razu wystawiałem kontrę ze 2-3 ticki niżej. Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby nie zostać z zakładem, gdy na boisku znowu zaczynała się akcja. Gdy widziałem, ze kończy się przerwa, to rozkładałem zyski i anulowałem nieprzyjęte zakłady. W przerwie meczu zwiększałem stawkę – jest trochę czasu, można sporo przehandlować.

- przewidywanie ruchu kursów po bramce – tutaj należny uważać, bo np. bramka + wykluczenie na 2 minuty powoduje dużo wyższy wzrost niż sama bramka i można się przeliczyć. Załóżmy ze kurs na zwycięstwo drużyny A wynosi 1,6. Drużyna B ma piłkę. Jeśli B strzeli, kurs na A powinien skoczyć do 1,7. Ja się ustawiałem już w momencie gdy drużyna B zaczynała swoją akcje na kurs 1,75. Jeśli padnie bramka, i ktoś się połakomi na mój kurs, to prawie na pewno sprzedam go niżej. Jeśli nikt nie popełni błędu i tego nie kupi (lub nie padnie bramka)– mówi się trudno. Będą kolejne okazje

- rzuty karne – tutaj często można było bardzo łatwo ugrać parę ticków. Przyjmijmy, ze drużyna A jest faworytem, a obecny dostępny na nią back to 1,35. Jeśli odgwiżdżą karnego na korzyść drużyny B, kurs raptownie idzie w gore, i często wynosi prawie tyle, ile powinien wynosić po zdobyciu gola (którego przecież jeszcze nie ma). Przykładowo 1,45. Ja to wykorzystywałem w ten sposób, ze ustawiałem się jeszcze wyżej, po ok. 1,48. Jeśli ten kurs zostanie przyjęty, to już praktycznie wygraliśmy. Jeśli padnie bramka z karnego, to powinno nam się udać sprzedać po tym samym kursie lub z niewielka strata (kilka razy udało mi się nawet mimo bramki sprzedać niżej). Jeśli karny będzie przestrzelony, kurs wraca na swoje miejsce i mamy lekko zarobione 10 ticków. Z racji tego, ze jeśli padnie bramka, występuje ryzyko, że trzeba będzie ciąć straty, to tę metodę preferowałem, gdy już uzbierałem parę euro zysku – tak żeby w razie wpadki jeszcze szybciej i łatwiej ciąć straty (Jeśli miałem mieć greena na 20 euro, a muszę uciąć straty tak, ze będę miał tylko 15, to robi mi się to jakoś łatwiej, niż jakbym miał z plus 3 ciąć na -2, mimo, ze to przecież tracę tyle samo)

- granie na remis – tutaj żelazną zasada było, ze najpierw kupuje lay-a, bo kurs łagodnie spada od początku meczu, gdy żadna z drużyn nie zyskuje przewagi, a rośnie gwałtownie w przypadku odwrotnej sytuacji (oczywiście bardziej rośnie, jeśli to faworyt zyskuje przewagę). W połączeniu z małą płynnością może to mieć dla nas opłakane skutki, jeśli najpierw kupimy back-a. Po prostu remis nie jest chętnie kupowany na mało płynnych rynkach nawet do 40 minuty. Jeśli wiec kupimy back-a przy remisie na początku meczu po kursie 10, a faworyt zdobędzie ze 2 bramki z rzędu, możemy się liczyć ze spora strata, bo kursy w połączeniu z dużymi lukami mogą wyglądać tak, ze dostępny back będzie po 12, a lay po 18. Jeśli chcielibyśmy w tym momencie ciąć straty, to musimy to robić po 18, lub wystawić własnego lay-a (np. po 13), ale wtedy musimy się liczyć z tym, ze może tego nikt nie przyjąć, a faworyt dodatkowo zwiększyć swoja przewagę (i wtedy trzeba już sprzedawać po 20). W związku ze słabą płynnością, jest to metoda dla cierpliwych. Nie przynosi dużych zysków, ale za to jest moim zdaniem bardzo bezpieczna. Aha, stawka oczywiście dużo mniejsza

- kupowanie zawyżonych kursów – najlepszy przykład to Serbia – Argentyna. Jedna bramka przewagi Serbów, 60-ta minuta, czyli już po meczu, Argentyna ma już tylko do wykonania rzut wolny. Szansa ze z czegoś takiego padnie bramka jest bardzo mała, pewnie mniej niż 1 do 100 (trzeba przerzucić sześciu 2-metrowych chłopów nie odrywając stóp od ziemi, trafić w bramkę i chyba jeszcze liczyć na to, ze bramkarz uśnie). Ale ktoś wystawił lay-a na zwycięstwo Serbów po kursie 1,5. Dzięki temu moglem zwiększyć zysk z tego meczu. Poza tym w trakcie meczu tez się czasami trafiają takie okazje. Np. u buków kurs maksymalny 1,7, na giełdzie ktoś się chyba pomylił i wystawił 1,95. Można to bezpiecznie kupować, i od razu zaoferować innym mniejszy kurs.



Dodam jeszcze, ze w czasie jednego meczu dokonywałem kilkudziesięciu transakcji (i pewnie kilkaset prób kupna). Widać to na poniższym screenie, z rozliczeniem rynku - nazbierało się tego 4 strony:

post-2-0-75486800-1420812696_thumb.jpg



Oczywiście te „strategie” nie są na tyle uniwersalne, żeby zawsze miały działać. Jakieś reguły muszą oczywiście być, ale granie według ścisłych reguł in-play tez nie zawsze przynosi pozytywny efekt – bo rynki są dynamiczne i się zmieniają, i trzeba często improwizować. Myślę ze opisane przeze mnie metody, zdecydowanie by zawiodły na płynnych rynkach, gdzie praktycznie nie ma luk (no i są rekiny – ludzie którzy wiedza co robią, mogą zmienić kursy sama ilością gotówki, a do tego oglądają mecz naprawdę na żywo, a nie na „live” streamie). Nic nie zastąpi obserwacji rynków, własnej analizy i wyciągania wniosków, także nie liczcie na to, ze to jakiś Złoty Graal, i ze grając w podobny sposób zawsze będzie zielono.

Trochę długi tekst mi wyszedł, nie spodziewałem się, ze aż tyle naskrobię. W sumie nic odkrywczego, ale może nowym użytkownikom się przyda. Ciekawe czy ktoś to w ogóle przeczyta. Sorki, Jeśli przynudzałem.

To by było na tyle.

Zielonego życzę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@franz tak na wstępie to ukradłeś mi mój pisany już artykuł:) Ale to dobrze, cieszę się, że znalazł się ktoś kto handluje również na tych rynkach. Tylko dlaczego nie odzywałeś się jak pisałem i szukałem odpowiedniej osoby do wymiany zdań na temat tych rynków?

Piłka nożna: €2.68 | Piłka ręczna: €355.79 | Tote: | Suma zysków/strat: €358.47

Moje podsumowanie z podobnych strategii, których się podejmowałeś wygląda w zasadzie podobnie. Profit byłby dużo większy gdyby nie strata na rynkach zwycięzcy turnieju, gdzie zakupiłem trochę Niemców i Norwegów. Na szczęście stratę na tych rynkach zniwelowali mi trochę Polacy, których zakupiłem po kursie 17,5 oraz 18 i już w trakcie turnieju sprzedałem w granicach 14. Strata niecałe 80e niestety, ale w tym roku prowadziłem swojego rodzaju testy na piłce ręcznej więc lekcje, które odbyłem przydadzą się na kolejny rok.

Tak jak wspomniałem na początku gramy podobnymi stawkami ja ograniczam się max do 150. A są zależne czy gram na faworyta czy też underdoga. A było takich spotkań wiele. Przed meczem można było zakupić kursy rzędu 4,5 czy 6 a następnie 10 s. po rozpoczęciu przy konstruowaniu akcji sprzedaż bądź również zyskowny handel lecz 1,2 min przed rozpoczęciem spotkania.

Na MŚ skupiłem się głównie na scalpowaniu i wyłapywaniu okazji bądź też wyprzedzeniu graczy. Przykładowo drużyna A prowadzi 12:10 i konstruuje akcje, aktualny kurs 1,35 przy którym mamy w koszyku 40e, poniżej jest 400. Co w takim wypadku robiłem? Widząc przebieg akcji i wszystkie rzuty przy odrobinie szczęscia zaraz po bramce szybko w Geeksie kupowałem back niżej o 2,3 ticki. Co mi to dało? Jeśli kurs szybko był wykupowywany zdarzało się, że trochę zabrało dla mnie, czasem nawet zauważalne były pomyłki graczy i wystawiali szybko wysokie kursy, które automatycznie pożerała reszta graczy. Jeśli kurs widniał na 1,35 ja szybko chciałem wykupić 1,32 jeśli coś zostało wyżej to również udało się zakupić. A potem już tylko prosty green. 10 tickow różnicy dzięki spadkom i ładne pieniądze.

Dobrze franz opisał system na przerwy, tam również handel ciekawie wygląda. Ja dodam od siebie moment, który zauważyłem do handlu na kilka ticków. W momencie rzutu karteczki z przerwą przez trenera na stolik sędziowski. Wtedy kursy ładnie się wahają a nam nadarza się kolejna okazja do handlu.

Osobiście nie polecam w ogólę gry na remis. Rynki są zby mało płynne aby można było coś ugrać. Dziś udało mi się zlecieć z kurs 3 na 1,4 w ostatnich minutach, ale to był już raczej czysty gambling. Niemcy w ostatniej minucie z Argentyną prowadziły 27:26 a akcje toczyli Argentyńczycy. Mieli szansę na remis, ja liczyłem na handel kilkutickowy jednak bramka padła a ja szczęśliwie sprzedałem z dużo niższym kursem. Jedynym minusem choć i pewnie plusem w całym wydarzeniu była stawka 10e. Bo również w szybkim czasie można byłoby się jej pozbyć.

Zapomniałbym również o ostatniej stracie na Polakach... co bardzo zabolało. Mecz Polska Chorwacja. Wynik po pierwszej połowie nie najlepszy. Przewaga 3 pkt. ale znając polskich szczypiornistów uważałem, że rzucą bramkę i kurs, który zakupiłem 4.00 szybko spadnie. Stawka 100e. Jednak to Chorwaci potrafili przełamać się na początku i zwiększyć przewagę do 5 bramek, a kurs wywindował już przed 20. I płynność na tym rynku zgasła. Ze stratą się pogodziłem. Starałęm się odsprzedawać po kursach 8,10, 12 itd na Layu ale jedynym wytłumaczeniem w tej sytuacji jest pazerność na jeszcze większą kasę w danym dniu czego Wam odradzam. Na ręcznej na tyle łątwo mi się handluję, że czasem z rynku wychodzę +40e bez praktycznie ryzyka, kilka meczó w ciągu dnia i człowiek glupieje. Co pokazałem na meczu Polski...

Narazie tyle. Jak coś przyjdzie mi jeszcze do głowy to również napiszę.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
@franz tak na wstępie to ukradłeś mi mój pisany już artykuł:)

Spoko, wiecej raczej tego nie zrobie - za duzo czasu to zajmuje, jak zaczynalem pisac, to nie wiedzialem na co sie porywam :-D.

Tylko dlaczego nie odzywałeś się jak pisałem i szukałem odpowiedniej osoby do wymiany zdań na temat tych rynków?

Kiedy i gdzie? Na Twoim blogu nie ma nowych wpisow chyba od 16.01, a ja dopiero wtedy zaczynalem sie przygladac tym rynkom i do zadnej wymiany zdan sie jeszcze nie nadawalem, bo bylem zielony.

Osobiście nie polecam w ogólę gry na remis. Rynki są zby mało płynne aby można było coś ugrać.

Wspomnialem w poprzednim poscie, ze jesli mecz jest wyrownany, to kursy lagodnie leca do 40 minuty (w sumie to nawet do 50-tej jest wzgledny spokoj). No i jak handlowalem na remisie, to tylko wlasnie do 40 minuty. Pozniej to faktycznie coraz bardziej zaciera sie linia miedzy gamblingiem a tradingiem. Trzeba do tej metody sporo cierpliwosci - ale moim zdaniem sie oplaca, bo jest to bezpieczna metoda (oczywiscie jesli najpierw kupisz lay-a!).

Z jakich streamów korzystasz?

bet365. Streamowal tez bwin, ale mieli wolniejszy przekaz o okolo 3-4 sec (czyli w tradingu o wiecznosc :lol: ).

Co do handlowanie w przerwie, to zapomnialem dodac, ze warto pamietac, kto zaczal pierwsza polowe. Kursy na druzyne ktora ma pierwsza akcje w drugiej polowie mialy tendencja spadkowa, zaczynajaca sie tuz przed gwizdkiem, a trwajaca czasem nawet cala pierwsza akcje.

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nagralem filmik z handlu na remisie, moze komus sie przyda. Staralem sie objasnic, jak gram.

link:

http://rapidshare.com/files/445552117/dania_hiszpania.wmv

lub (lepiej wkleic do przegladarki ten drugi:)

http://rapidshare.com/#!download|536l3|445552117|dania_hiszpania.wmv|27023

Tak jak pisalem wczesniej, mecz ogladalem na streamie u buka. W zwiazku z opoznieniem zdecydowalem sie grac na remis - w poczatkowej fazie meczu kursy nie zmieniaja sie szybko w dol (dlatego najpierw lay), natomiast moga pojsc do gory, gdy ktoras z druzyn zyskuje warazna przewage. Nie szalalem ze stawka, bo to byl pierwszy mecz, ktory gralem tym sposobem w calosci. W sumie zagralem tak 3 mecze: ten z filmiku, mecz o 3-cie miejsce i final. Zyski to odpowiednio 43, 28 i 25 euro. Final troche skopalem, bo tradowalem wtedy juz od 11-tej, i zaczylo sie wkradac zmeczenie.

Edit:

wrzucilem jeszcze na youtuba:

Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.